0 Flares 0 Flares ×

Głowa pęka, co wziąć? Może aspiryna? Bolące głowy tym lekiem leczyli nasi pradziadkowie, dziadkowie, rodzice, a teraz, pomimo szerokiej gamy leków przeciwbólowych dostępnych bez recepty, często sięgamy po nią my sami. Ale aspiryna (a właściwie kwas acetylosalicylowy, bo aspiryna to tylko nazwa handlowa pierwszego wprowadzonego na rynek preparatu tego leku) to nie tylko specyfik na ból.

Poza efektem przeciwbólowym, lek zwalcza też gorączkę i stan zapalny, działa więc kompleksowo w łagodzeniu objawów przeziębienia czy grypy. Jej zdolność do zmniejszania krzepliwości krwi sprawia, że bywa zalecana osobom, u których powstanie zakrzepu w układzie krwionośnym jest podwyższone. Aspirynę obowiązkowo powinni też stosować zawałowcy i osoby z chorobą niedokrwienną serca (tzw. wieńcówką) – regularne jej przyjmowanie wydłuża tym chorym życie. Mówi się też o przeciwnowotworowym działaniu leku. Aspiryna może bowiem zapobiegać powstawaniu m. in. raka jelita grubego.

Jak widać aspiryna to nie tylko ból głowy z głowy. Stosowanie leku przynosi szereg korzyści – o wielu już wiemy, a o wielu dowiemy się w przyszłości. Zanim jednak zaczniemy go stosować zgodnie z brytyjskim powiedzeniem „an aspirin a day keeps the doctor away” powinniśmy się z owym doktorem skontaktować i zweryfikować, czy przyjmowaniem aspiryny nie zrobimy sobie więcej szkody niż pożytku. Bo każdy lek, nawet stosowana od dziada pradziada aspiryna, ma przecież działania niepożądane. Ale o tym już przy innej okazji…